sobota, 18 czerwca 2011

Informatyk idzie na kurs na prawo jazdy A i B

Ostatnio miałem po raz pierwszy przyjemność doświadczenia prowadzenia samochodu. Dzięki uprzejmości przyjaciela mogłem przejechać się polną drogą jego nową Toyotą Corollą. Było to dla mnie bardzo miłe i ekscytujące doświadczenie, ale nie tylko z powodu pierwszego razu.

Jakimś cudem nie miałem prawie problemu z ruszaniem. Czułem się bardzo niepewnie, miałem problem ze płynnością sterowania gazem, ale samochód zgasł dopiero gdy po zatrzymaniu stopa ześliznęła mi się z pedału sprzęgła. Faktycznie nieźle jak na żółtodzioba.

Zmotywowany przez przyjaciela i chęć rozwinięcia się w tym kierunku, od lat tłumioną, udaję się wreszcie na kurs na prawo jazdy. Trochę od razu na głębszą wodę, ponieważ z powodu oszczędności czasu i pieniędzy zapisuję się od razu na kategorie A i B. Motocykl prędzej sobie sprawię, a samochód przyda się do CV. Ewentualnie będę robił za kierowcę do wynajęcia, albo pożyczał samochód po znajomych w zamian za benzynę i mycie. Co do motocykla, to jestem w tej chwili bardziej na etapie marzeń niż zakupów. Z czasem uda się zebrać pieniądze na własne dwa koła z silnikiem 250ccm. Zawsze ktoś może w tej kwestii wspomóc finansowo.

Piszę o tym wszystkim, bo wpadłem na taki pomysł, aby opisać swoje wrażenia z kursu i robić to w miarę możliwości na bieżąco. Niestety nie idzie mi tak sprawnie czasowo. Ten tekst publikuję już po pierwszym dniu zajęć teoretycznych. Mam jednak nadzieję już jutro wieczorem zredagować i opublikować materiał o zajęciach teoretycznych. Szczególnie, że wybrałem się na weekendowy kurs przyspieszony. Mam nadzieję, że wyjdzie z tego ciekawa seria, która kiedyś komuś się przyda. W najgorszym razie będzie to kilka postów rzetelnie opisujących wybraną przeze mnie szkołę. Przyda się to wtedy każdemu, kto będzie z tą szkołą rozważał współpracę.

poniedziałek, 23 maja 2011

ITChaos startuje pod skrzydłami AIP

Ludzie przedsiębiorczy są aktualnie bardzo cenni. Osoba zdolna do prowadzenia własnej firmy jest dla mnie pewnego rodzaju ideałem. Nie można wiecznie marzyć, czasem trzeba też działać, więc ITChaos oficjalnie zaczyna działanie jako firma.

Troszkę może przesadzam z nazwą "Firma", bo formalnie zaczynamy jako pion w Akademickim Inkubatorze Przedsiębiorczości. Dzięki temu przycinamy część kosztów prowadzenia firmy i mamy wsparcie ze strony bardziej doświadczonych ludzi. Przyda się bo ja tam w tym temacie jestem raczej zielony, mimo "Przedsiębiorczości" w liceum i "Podstaw prawa pracy" na pierwszym roku studiów.

poniedziałek, 16 maja 2011

Java: wywołanie komendy systemowej

Aktualnie pracuję nad projektem, który potrzebuję zintegrować z kompilatorem i debuggerem języka ANSI C. Oczywiście projekt ten powstaje w języku Java co jest dla mnie niezwykle typowe. Oznacza to, że potrzebuję z poziomu aplikacji napisanej w języku Java uruchomić kompilator ANSI C dla odpowiedniego pliku, a następnie dla uzyskanego pliku uruchomić debugger i nim sterować. Najważniejsze w tym wypadku to możliwość uruchomienia zewnętrznej aplikacji z poziomu programu napisanego w Javie.

sobota, 14 maja 2011

Java: Android i pomiar czasu wykonania kodu

Misją tego bloga jest rozpowszechnianie rozwiązań, których znalezienie, lub opracowanie zajęło mi nieco czasu i przyniosło korzyści. Właściwie to się nie zmieniło. Zdarza mi się co najwyżej rozwiązywać ten sam problem w innym nieco ujęciu. Bardzo duży ruch na blogu generuje wpis o pomiarze czasu w języku Java. Tym razem coś bardzo zbliżonego, bo o pomiarze czasu na platformie Android. Praktycznie nic się nie różni, ale zawsze to wygodna ściągawka.

poniedziałek, 2 maja 2011

Java: parsowanie XHTML z pomocą biblioteki Jericho

Na kanale YouTube Kanciastej Codzienności CTSG zamieścił niedawno nowy konkurs. Do wygrania było kilka gier i transfery w jakimś serwisie, którego nazwę szybko zapomniałem. Mnie tam w sumie interesowała subskrypcja do gry Minecraft. Konkurs polegał na odnalezieniu komentarza zamieszczonego pod jednym z filmów opublikowanych w przeszłości przez CTSG. Komentarz był stworzony wg pewnego wzorca, jednak został zamieszczony z innego konta użytkownika. Nie trudno zauważyć, że najprostszym rozwiązaniem tego zadania było zapędzenie do niego maszyny i pójście po herbatę :). Wystarczy pobrać stronę, sparsować i przejrzeć wszystkie komentarze. Dzięki temu poznałem bibliotekę Jericho, która posłużyła do wykonania tego zadania i znalezienia poprawnej odpowiedzi w bardzo krótkim czasie. Dodam jeszcze, że konkurs się zakończył i było przesłanych ponad 2000 poprawnych odpowiedzi. Moja była wśród nich, jednak nie zostałem wylosowany niestety. Mogę dzięki temu jednak zamieścić już metodę :).

niedziela, 3 kwietnia 2011

Warszawskie Dni Informatyki 2011: słabo, słabiej...

Kiedy tylko 16 marca 2011 zobaczyłem plakat WDI wiedziałem, że nie tylko muszę tam iść, ale też podzielić się tym z całym światem zamieszczając zapowiedź WDI na tym blogu. Aktualnie kilka dni po wydarzeniu docierają do mnie jeszcze jego echa w postaci maili od organizatorów i czkawką odbija mi się nadmierny i przedwczesny entuzjazm. Dla niecierpliwych już teraz powiem, że niestety jestem zawiedziony całością. Cierpliwych, chętnych do poznania szczegółów mojego udziału w WDI:2011 zapraszam na do dalszego czytania.

piątek, 25 marca 2011

Open Source Day 2011: Open Source Your Mind

Po raz czwarty odbyła się w Warszawie konferencja Open Source Day. Na szóstym piętrze PKiN możliwe było po raz kolejny wysłuchanie prelekcji specjalistów od Red Hat-a, EnterpriseDB, czy AMD. Dla mnie była to pierwsza edycja. Na szczęście dzięki kontaktom z uczestnikami edycji wcześniejszych, wiedziałem czego się spodziewać i rozczarowań nie było. Ciekaw jestem jak dużo osób na konferencję przyciągnęła jej nazwa i misja, a jak wielu nazwy firm. A może więcej przyciągnęła koszulka i obiad? Trudno stwierdzić. Na jednych jak magnes działa dobry gadżet, na innych czerwony kapelusz czy nadgryzione jabłko. Tego drugiego na szczęście na wydarzeniu nie było.

czwartek, 17 marca 2011

Warszawskie Dni Informatyki 2011 - Będziemy tam!

Jak widać początek roku to bardzo dobry czas dla poszerzania swojej wiedzy. Ledwo kilka dni temu zamieściłem informację o obecności na Open Source Day 2011, a już czeka nas następne bardzo wartościowe i bardzo ważne wydarzenie. Oto po raz drugi odbędą się Warszawskie Dni Informatyki. Skoro wydarzenie jest darmowe, to nie może mnie tam zabraknąć.

Tym razem impreza odbędzie się w murach Politechniki Warszawskiej. Będzie więc większa szansa na zintegrowanie się ze studentami z tej nieco starszej warszawskiej uczelni technicznej. Konferencja ponownie zaplanowana jest na dwa dni, czyli 30 - 31 marca 2011 roku. Agenda wydarzenia dostępna jest na oficjalnej stronie. Jak nie trudno zgadnąć zapisałem się na wszystko. Udział w wydarzeniu jest darmowy, uczestnicy dostaną koszulki (i parę innych gadgetów), ale wymagana jest rejestracja tutaj.

sobota, 5 marca 2011

Idziemy na OpenSource Day 2011

Ostatnio nie byłem na żadnej fajnej konferencji. Co gorsze na ostatniej na jakiej byłem, poczyniłem za mało notatek, aby móc zrobić porządny opis w tym zakątku. Tęsknota za klimatem i pochłonięciem nieco dodatkowej wiedzy z szerokich wód informatyki. 22.03.2011 odbędzie się w Warszawie w PKiN OpenSource Day i zamierzam się tam pojawić.

W ramach przygotowania spytałem parę osób czego można się tam spodziewać. Najwyraźniej czeka mnie sporo marketingowego bełkotu. Na szczęście będzie to bełkot promujący wolne i otwarte oprogramowanie, więc będzie raczej miły dla oka. Osobiście nastawiam się, że nie będzie tak źle.

Obiecuję tym razem ładnie wszystko opisać i raczej nie zachowywać tej wiedzy wyłącznie dla siebie. W końcu to co najmniej nie ładnie :). Wszystkich chętnych i nie wierzących w moją solidność odsyłam na oficjalną stronę konferencji. Mam nadzieję, że nikt z nas nie będzie zawiedziony tym co tam nas spotka. Udział w konferencji jest bezpłatny, jednak wymagana jest rejestracja. Konieczne jest podanie miejsca zatrudnienia i stanowiska, ale to przecież dla nas nie problem.

niedziela, 20 lutego 2011

alterIWnet xfire auto patcher

Jakiś czas temu podałem jak dostosować Xfire do pracy z Modern Warfare 2 gdy nie jest on uruchamiany przez steam. Stosowałem tę opcję przez dłuższy czas traktując swój własny wpis jako ściągawkę. Człowiek się niestety z czasem strasznie mocno rozleniwia.

Napisałem więc swój własny autopatcher dla Xfire. W sieci można znaleźć trochę przykładów jak coś takiego łatwo zrobić. Problem w tym, że te przykłady powodują przywrócenie wersji pliku xfire_games.ini do stanu sprzed jego auto-aktualizacji. Stosując taki program jesteśmy skazani na listę obsługiwanych gier z momentu, gdy plik poprawialiśmy ręcznie. Mój auto-patcher powoduje jedynie zmianę sposobu obsługi dla Modern Warfare 2 Singleplayer i Multiplayer. Co lepsze stosując zmiany w pliku spakowanym razem z aplikacją można zmienić sposób obsługi dowolnej z gier!

Plik jar zawierający całą aplikację można pobrać stąd:

AIWpatcher posiada aktualnie numer wersji 0.3.4, ponieważ nie był za bardzo testowany. Składa się z małego okna z jednym przyciskiem (dla klikaczy), lub z aplikacji konsolowej przyjmującej 3 opcje. Opcja -h (lub --help) wyświetla dokładny opis i w tym miejscu do niego odsyłam. Aplikacja wymaga wskazania pliku xfire_games.ini i w przypadku systemu MS Windows 7 od razu wskaże folder gdzie ten plik się znajduje.

Program waży ledwo 140KB i korzysta z 2 bardzo mocnych bibliotek ini4j i Apache CLI. Trochę spore działa jak na taki mały kod, ale za to jakie przydatne. Po poprawnym spachowaniu pliku xfire_games.ini konieczne jest wyszukanie zainstalowanych gier przez xfire, lub jego ponowne uruchomienie. Jeśli ktoś znajdzie błędy w aplikacji ładnie proszę o zamieszczanie ich w komentarzach.

Czytaj też: